Obok Naomi Bill krzyczał z żalu. Trzymał się kurczowo policyjnego radiowozu i nie chciał odejść. Twierdził, że może dostarczyć więcej poszlak.
Shane był jedynym, którego chronił prawnik i któremu pozwolono zostać, ale w obecnej sytuacji równie dobrze mogło go tu nie być.
Wszyscy patrzyli na niego z pogardą.
Jego markowy garnitur pogniótł się od niedawnej szarpaniny, a buty zostały kilkakrotnie pod






