Yvette zastanawiała się, dlaczego los Naomi tak bardzo odbiegał od jej wspomnień z ich poprzedniego życia.
Zdając sobie sprawę, że coś jest nie tak, pogrążyła się w myślach. Nawet gdy Margaret do niej mówiła, była rozkojarzona i odpowiadała ogólnikowo.
Margaret uznała, że dziewczyna jest zmęczona, więc nie zatrzymywała jej do pomocy. Po kolacji zasugerowała, aby Yvette wróciła wcześniej do domu i






