Kadra kierownicza wyższego szczebla, znana zazwyczaj bardziej z zamiłowania do uciech niż z pilności, była teraz najbardziej zaniepokojona. W końcu nawykli do delegowania zadań podwładnym, zamiast osobiście angażować się w pracę.
– Czy nie mówiliście, że firmy takie jak Quinnell Group nie będą miały na nas wpływu?
– Panie Larsen, przy naszej obecnej skali naprawdę nie możemy równać się z Quinnell






