„Dlaczego miałbym potrzebować, żebyś mnie ratowała?” To był Dalton. Miał na sobie swój zwykły czarny garnitur. Wyglądał osobliwie przystojnie z kaskiem w dłoni.
Nikt nie przypuszczał, że Dalton wróci tak szybko. Prezesi początkowo zamierzali wyjść przed jego powrotem. Rozmawiając z Yvette o wróżeniu, zupełnie stracili poczucie czasu!
Dalton zmierzył ich beznamiętnym spojrzeniem. Wyglądał dostojnie






