Dalton powiedział bez krzty ciepła w głosie: — Szczególnie pani, pani Yates. Proszę słuchać uważnie. Po pierwsze, nie byłem w żadnym białym samochodzie.
W tamtej chwili czas jakby zamarł. Prezesi wyglądali na zdezorientowanych. Yvette, która początkowo skrycie się cieszyła, również nagle spoważniała, a jej mina stężała.
— Po drugie, początkowo wcale nie byłem w południowo-zachodnim rogu — powiedzi






