Widząc, jak Jerome ją wspiera, poklepała go po ramieniu i uśmiechnęła się. — Dziękuję! Naprawdę jesteś dla mnie jak brat!
— Czy z twoją twarzą na pewno wszystko w porządku? — zapytał Jerome zatroskanym tonem.
— To nic wielkiego. Nałożę trochę kremu, gdy wrócę do domu, a jutro nie będzie śladu. — Natalie spuściła wzrok, by sprawdzić godzinę na telefonie. — Niemniej jednak będę musiała posiedzieć tu






