Pośród ulewnego deszczu Samuel stał przed nagrobkiem.
Jego spojrzenie było niezgłębione, a pięści mocno zaciśnięte.
Żyły na jego ramionach widocznie nabrzmiały, gdy jego paznokcie wbiły się w dłonie. Nawet gdy deszcz przemoczył jego włosy i ubranie, pozostawał nieruchomy.
Mężczyzna przysiągł sobie, że odnajdzie Natalie i sprowadzi ją do domu.
Właśnie wtedy, niedaleko stąd, w fotelu kierowcy siedzi






