W międzyczasie menedżer PR zaprowadził Natalie do gabinetu prezesa. „Panno Nichols, tędy”.
„Dziękuję”. Natalie skinęła mu głową z uprzejmością.
<i>Puk, puk!</i>
„Proszę wejść”. Z wnętrza dobiegł spokojny głos Amosa.
Natalie przekręciła klamkę i weszła powoli. Zobaczyła Amosa stojącego przed oknem, wpatrującego się w panoramę miasta. Stał do niej plecami.
„Przyszłaś w sprawie kontraktu?” Amos odwró






