KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 30
Punkt widzenia Rhei
Minęły cztery dni, odkąd obudziłam się w pokoju Romana, nie pamiętając, co wydarzyło się w dniach poprzedzających tamten poranek.
Cóż, miałam swoje wspomnienia, ale wszyscy wokół uważali, że się mylę. Trudno mi było pomyśleć, że kłamią. Nie było mowy, żeby pięć czy sześć osób mówiło to samo, ale nie chciałam też wierzyć, że to prawda. Nie chciałam wierzyć,






