KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 50
Perspektywa Rhei
Gdy odprowadzałam ją wzrokiem, ktoś pojawił się w polu mojego widzenia, zmuszając mnie do odwrócenia oczu.
To była Evie.
— Cześć — pomachała do mnie. — Chodź, mój stolik jest tam.
Złapała mnie za rękę i pociągnęła w stronę stolika, który, niefortunnie, znajdował się tuż obok miejsca, gdzie siedziała kobieta zwana Tessą wraz ze swoimi koleżankami.
Kiedy usiadł






