KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 57
Punkt widzenia Romana
Kiedy Mina mnie znalazła, byłem w większości przytomny, po prostu nie miałem siły wstać. Cios w głowę był silny, bardzo silny i niespodziewany.
Widziałem już gdzieś tę kobietę, ale nie potrafiłem powiedzieć gdzie ani kiedy. Skądkolwiek pochodziła, lepiej niech się przygotuje, bo będzie błagać o śmierć – a śmierć odmówi jej przyjęcia.
Kiedy dotarłem do s






