Wayne skinął głową i chwycił za telefon. "Zaraz się dowiem."
Zadzwonił do kogoś, zlecając zebranie informacji o ochronie w szpitalu.
W tym samym czasie otrzymał dobre wieści.
Wayne poinformował ojca: "Stary pryk zasłabł w szpitalu. To coś poważnego, możliwe, że miał wylew."
Raphael zachichotał. "Znakomicie. Wygląda na to, że los się do nas uśmiechnął. Przygotuj kilku ludzi. Powinni wyruszyć do pał






