Wayne zakończył połączenie, a w jego głowie wirowały pytania dotyczące tajemniczego mężczyzny z windy.
Po niespokojnej nocy, świt przyniósł pierwsze światło.
Edgar wywiózł króla Louisa na wózku z kostnicy. Jego niegdyś bystre oczy wydawały się teraz puste i zmęczone, a głowa opadała na bok.
Choć minęła tylko jedna noc, wydawało się, jakby zestarzał się o dekadę, wyglądając niczym gasnąca świeca.
M






