Kiedy następnego dnia Cassandra się obudziła, była już pierwsza po południu.
Kenneth patrzył na śpiącą z uśmiechem Cassandrę i czuł się całkiem szczęśliwy.
Bał się jednak, że żołądek Cassandry dłużej nie wytrzyma. Kiedy już miał ją obudzić, Cassandra otworzyła oczy.
Jej znajoma, łobuzerska twarz pojawiła się w zasięgu wzroku. Cassandra poczuła się oszołomiona. Zastanawiała się: "Dlaczego on jeszcz






