A więc takie było wyobrażenie Kestnerów o „szczerych” przeprosinach.
Elara nie zamierzała zawracać sobie nimi głowy. Ale teraz zmieniła zdanie.
Tego wieczoru, wychodząc z biura, nie unikała Davii. Zamiast tego ruszyła prosto do niej.
Davia zamarła. Spodziewała się, że po raz kolejny zostanie zignorowana. Nigdy by nie pomyślała, że Elara jako pierwsza do niej podejdzie.
Zaskoczona szybko wstała, za






