Punkt widzenia osoby trzeciej
Sala obrad na neutralnym terenie była przesiąknięta napięciem, a każdy kamień nosił ciężar stuleci rozlewu krwi między Wschodem a Zachodem. Pochodnie dopalały się wzdłuż ścian, ich płomienie migotały w przeciągu, rzucając ostre cienie na długi dębowy stół, przy którym naprzeciw siebie siedziało dwóch Alf.
Lucien ze Wschodu, o postawie ostrej jak dobyta klinga, z oczam






