Punkt widzenia Milesa
Wsiadam na tylne siedzenie obok Westona. Trzyma Elijaha na kolanach, obróconego bokiem, by drewno o nic się nie opierało.
Gdy tylko mościmy się na tylnej kanapie, słyszę ciche popłakiwanie od naszego małego przeznaczonego w moich ramionach.
Spoglądam na niego i widzę jego przerażony wzrok utkwiony w wielkim kawałku drewna wystającym z brzucha Elijaha. Elijah uśmiecha się do n






