Angela była speszona, nawet gdy usiedli do posiłku. Nie mogła otrząsnąć się z pamięci o czarujących słowach Jonathana i tych głębokich, uduchowionych oczach. Jej policzki płonęły, a w głowie lekko jej się kręciło.
Nagle cichy śmiech przywrócił ją do rzeczywistości, przypominając, że gapiła się na Jonathana, pogrążona w myślach. Zawstydzona, posłała mu wymowne spojrzenie, po czym odzyskała rezon.
J






