Widząc, że Scarlet jest na skraju załamania, James powiedział: — Nie zamartwiaj się na zapas, mamo. Zac wyjdzie z tego. — Następnie, nie czekając, aż Scarlet ochłonie, zwrócił się do Fanny: — Chodź ze mną, Fanny. Muszę z tobą porozmawiać.
Fanny była zaskoczona tymi słowami, ale pospiesznie ruszyła za nim.
Początkowo Scarlet chciała do nich dołączyć, lecz James ją powstrzymał. — Zostań tutaj, mamo.






