Słysząc słowa Zachariasza, Angela zmarszczyła brwi. Nie odpowiedziała jednak nic na jego przeprosiny.
Widząc jej milczenie, Zachariasz poczuł lęk.
— Angelo? — Przechylił głowę, a po jego policzkach spłynęły łzy.
— Nie ruszaj się — powiedziała chłodno Angela.
Tajemnicza technika igieł pochłonęła większość jej energii, więc wciąż dochodziła do siebie. Nie miała siły na użeranie się z nagłym wybuchem






