Britney pozostawała nieugięta. "Naprawdę nie wiem, o czym mówisz. Dlaczego miałabym wam cokolwiek mówić?"
"Ty…" – Joseph, stojący obok, zjeżył się ze wściekłości na jej opór i ruszył w jej stronę z jasnymi zamiarami.
James szybko go powstrzymał, jego spojrzenie było lodowate, gdy napotkał wzrok Britney i powiedział do pozostałych: "Wychodzimy".
Joseph, wciąż kipiący z frustracji, ale rozpoznając






