Z punktu widzenia Josepha.
Biorę talerz z wyciągniętej dłoni Jocelyn i odsuwam się trochę do tyłu, by oprzeć się o bok SUV-a. Uśmiecham się, widząc na talerzu kilka moich ulubionych dań.
Jedzenie smakuje równie dobrze co w domu i wiem, że poproszę Pappiego, by przygotował mi trochę swojego słynnego gulaszu. Nie mogę się doczekać, by znów z nim porozmawiać. Może i ma sto sześćdziesiąt siedem lat, a






