Po powrocie do siebie Sierra w ogóle nie martwiła się o Jonathana. Po prostu powiedziała mu, żeby pojechał wcześniej i szybko wracał.
Posiadłość rodziny Wynnów nie była miejscem, które mógł odwiedzić ktokolwiek – a już na pewno nie Victor.
Jonathan zjechał więc prosto w dół góry.
Samochód Victora czekał już u jej podnóża, a towarzyszył mu Maddox.
Kiedy Jonathan się pojawił, Maddox skinął mu głową






