Przy Jonathanie był jeszcze większym aniołkiem – takim, który gwarantował brak jakichkolwiek psot, ponieważ wiedział, że za nie spotka go prawdziwa kara.
Jeśli chodzi o całą resztę – cóż, to była zupełnie inna historia.
Dla Dicksona również był grzecznym dzieckiem.
But dla Matea i pozostałych był prawdziwym małym diabełkiem – żywym perpetuum mobile, które nigdy nie potrzebowało odpoczynku.
Mateo p






