"Jak udało ci się sprowadzić tutaj tego małego VIP-a?"
Dzieciak najwyraźniej rozpoznał Matea i przywitał się słodko: "Cześć".
"O, cześć!"
Mateo w jednej chwili zapomniał o swoim wcześniejszym sarkazmie, szybko wziął malucha na ręce i nie mógł się powstrzymać, by nie ucałować go kilka razy w policzek.
"Dostałeś prezenty, które ci wysłałem?"
Malec skinął główką: "Tak, rozłożyłem wszystkie na części"






