Vincent odpowiedział zrezygnowany: „Czy nie widzisz, że już dawno z niej zrezygnowałem?”
Rachel prychnęła: „Masz tyle asów w rękawie. Skąd mam wiedzieć?”
Pomyślała, że miała szczęście, iż przetrwała te lata.
Była wdzięczna, że żyje w państwie prawa. W przeciwnym razie bała się, że Vincent wynająłby kogoś, by ją zabić.
Vincent wciągnął powietrze, jakby chciał opanować gniew. Rachel zauważyła to i z






