„Skrzyp…”
Thomas otworzył drzwi i wszedł do prywatnego saloniku.
Zdawał się spieszyć, wprowadzając do pomieszczenia cztery osoby niosące dużą wannę.
Wtedy zauważył Josepha i Henry'ego i natychmiast zrozumiał, dlaczego tam są. Jednak Joseph i Henry nie potrafili pojąć, co robią Thomas i pozostali.
— Co wy wyprawiacie?
Joseph zrobił krok naprzód.
Jego słowa wywołały u Elisy kpiący uśmiech.
Henry bez






