Elisa podeszła do Garetha tak, jak chciał, i pozwoliła mu poprawić swoją sukienkę.
Wiedziała, że Gareth jej pomaga, i chętnie z nim współpracowała.
Eden stał bez ruchu, przyglądając się tej scenie. Jego uśmiech nie zniknął, wręcz się pogłębił. — Panno Bennett, skoro teraz nie jest pani zainteresowana, zapytam ponownie później.
Z tymi słowami Eden odszedł.
Oczy Elisy pociemniały. Wiedziała, że Eden






