– Idziemy do kościoła? – słyszę, jak Shayla pyta z powątpiewaniem ze swojej garderoby.
– Tak, idziemy – odpowiadam, wciągając na siebie bokserki. Shayla wychyla głowę i posyła mi zdezorientowane spojrzenie.
– Od kiedy to chcesz chodzić do kościoła? Przecież ty nawet nie wierzysz w Boga. – Podchodzę do jej garderoby i opieram się o drzwi, patrząc, jak tam stoi odwrócona do mnie plecami i przegląda






