Demoniczni Mnisi.
**Cole**
Powinienem był wiedzieć lepiej, niż sądzić, że wejdę i wyjdę ze spiżarni niezauważony. Poruszałem się jak opętany, przemierzając zamkowe korytarze jedynie w spodniach dresowych i z wyrazem ponurej determinacji na twarzy. Zaświaty nie do końca sypiały, ale korytarze były w większości ciche, skąpane w migoczącym świetle pochodni, które buczały cichą magią. Gdzieś w oddali






