Dar Wyzwolenia.
Kiedy nadchodzi sen, nie przynosi on odpoczynku. Czuję się, jakbym spadała w światło. Kiedy otwieram oczy, stoję boso na rozdrożu zrobionym z jarzącego się kamienia. Cztery ścieżki rozciągają się w wieczność: jedna ze srebra, jedna z błękitnego płomienia, jedna z cienia i jedna z bladego złota. Niebo nade mną jest przedzielone między światło księżyca a ogień, a gwiazdy szepczą, ja






