Victor
Śmiech odbił się echem w korytarzu.
"Tatusiu! Tatusiu! Wróciłeś!"
Mała postać przybiegła do mnie z pełną prędkością.
Spojrzałem w dół w samą porę, by zobaczyć moją córkę; jej czarne włosy podskakiwały dziko, a szare oczy błyszczały z ekscytacji, gdy rzuciła się prosto na moje nogi.
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na mojej twarzy, gdy pochyliłem się i uniosłem j






