Avery’s POV
Wymknęłam się do jednego z bocznych pokoi przy sali bankietowej i zamknęłam za sobą drzwi. Hałas przygotowań natychmiast przycichł, a może to po prostu bicie mojego kołaczącego serca zagłuszało wszystko inne.
Wzięłam głęboki oddech i przyłożyłam telefon do ucha. „Słucham?”
„Avery”. To był jeden z moich głównych udziałowców. „Miło, że odbierasz”.
„Skąd ma pan mój prywatny numer?” – zapy






