W Krainie Fae minęło już piętnaście minut, odkąd Elira została zasypana przez śnieg. Ale nikt o tym jeszcze nie wiedział. Aurelia wyjechała powozem z pałacu, by odwiedzić świątynię fae.
Martwiła się o przyszłość Eliry. Poprosiła więc swojego męża, króla Aldrica, by wskazał jej, czy w pobliżu znajduje się jakaś świątynia.
Rozkazał on stangretowi zabrać ją do świątyni fae. Pojazd ten to czterokołowy






