Wszystkie dotarłyśmy dziś rano do Portoryko – a przez „wszystkie” mam na myśli orszak panny młodej. Tak bardzo cieszę się szczęściem mojej najlepszej przyjaciółki i widzę, jak ekscytuje ją ten wyjazd panieński. Jednak mimo tej radości, boli mnie fakt, że sama nie czuję się w pełni szczęśliwa. Myślałam, że wyjeżdżając, zdołam wyrzucić Silasa z pamięci, ale wygląda na to, że się myliłam.
Silas jest






