— Axel... AXEL!
Sloane wzięła chłopca w ramiona i krzyknęła: — Podstawcie samochód! NATYCHMIAST do szpitala!
Kilka osób pośpieszyło po auto.
Gabriella drżała u boku Sloane. — O–on przed chwilą czuł się dobrze... Co się stało? Czy to... trucizna?
— Alergia — wycedziła Sloane przez zęby. — Axel ma alergię na orzeszki ziemne!
Na ziemi leżały okruchy ciasta i ciastek. Axel musiał coś zjeść przed wystą






