Sloane starała się ukryć panikę tak bardzo, jak tylko mogła, i odpowiedziała: „Prawdopodobnie stało się coś pilnego. Wybaczysz mi na chwilę? Muszę z nią porozmawiać”.
Jednak Archer nie zamierzał tak łatwo jej puścić.
„Ona zachowuje się bardzo lekceważąco. Jest twoją służącą, prawda? Zamierzasz pozwalać na takie zachowanie?” – zmrużył oczy. „Albo… jakie są wasze prawdziwe relacje?”
Sloane zacisnęła






