Milczała przez dłuższą chwilę, zanim wykrztusiła: „Ja… ja kocham innego mężczyznę…”
To było jedyne kłamstwo, jakie przyszło jej do głowy.
Uścisk na jej podbródku gwałtownie się zacieśnił. Spojrzała w górę i zobaczyła w jego oczach płonącą wściekłość.
„Więc jest ktoś inny?” – wycedził lodowato. „Kto to, kurwa, jest?! Co on ma, czego ja nie mam?”
Spuściła wzrok i nie odpowiedziała.
„Jeśli coś czujes






