Kellan
Wytykanie się palcami donikąd nas nie prowadziło. Moi rodzice byli dalecy od ideału, ale nie skrzywdziliby rodziców Amity. Moja matka nie mogłaby zabić własnego, małego przyrodniego brata. Wyraźnie żywiła urazę o to, że została zmuszona do opieki nad Amity pod jego nieobecność. Dlaczego miałaby się więc go w ogóle pozbywać? To nie miało sensu. Nie miała żadnego motywu w kwestii Corneli






