Zander
Nie mogłem w to, k***a, uwierzyć. Mama miała czelność kłócić się ze swoim dawno niewidzianym, byłym przyrodnim bratem, czy też z ojcem-nieudacznikiem swojej synowej, czy kimkolwiek on był. Jego dawny problem z narkotykami i porzucenie Amity wkurzały mnie, ale nie usprawiedliwiało to niechęci mamy do niewinnego dziecka, które zostało pod jej opieką. Dwa zła nie czyniły dobra. Nie zależało mi






