Evana nagle ogarnęła ochota, by go uderzyć. Mógł pracować wyłącznie dla pieniędzy, ale gdyby Alec wykorzystał Jenny przeciwko niemu, Evan nigdy by dla niego nie pracował.
— Lepiej się módl, żebyś za każdym razem miał tyle szczęścia! — Rzuciwszy te słowa, Evan wyszedł. Nie chciał ani chwili dłużej przebywać w towarzystwie Aleca.
Alecowi to nie przeszkadzało. Nie czuł ani cienia wyrzutów sumienia. E






