— Nie przepraszaj — powiedział łagodnie Zeke. — To, że żyjesz… tylko to się liczy.
Caitlin westchnęła cicho. — Kiedy zdaliście sobie sprawę, że nie zginęłam?
Sebastian odpowiedział: — Policja przeprowadziła analizę kryminalistyczną i nie znalazła twoich śladów w spalonym pojeździe. Wtedy zaczęliśmy myśleć, że może cię wywieźli. Ale potem... był fałszywy alarm.
— Jaki fałszywy alarm? — zapytała Cai






