Caitlin odwróciła się w stronę drzwi, gdy usłyszała ten głos.
James wpadł do środka długimi krokami. Gdy tylko zobaczył siostrę żywą, stojącą przed nim, mocno przytulił ją do siebie.
— Przepraszam... Tak bardzo cię przepraszam...
James, zazwyczaj beztroski, szlochał jak dziecko, które zrobiło coś strasznego. Poczucie winy wylewało się z niego w sposób niekontrolowany.
Przysiągł ją chronić. Jednak






