Usta Haydena dzielił zaledwie oddech od warg Jillian, gdy zauważył jej szeroko otwarte, zaskoczone oczy, przypominające oczy spłoszonej łani. W ostatniej chwili wycofał się, a jego głos pozostał opanowany.
– Jesteśmy na miejscu. Czas wysiadać.
Wyszedł z auta pierwszy. Ciało Jillian zwiotczało, ale serce wciąż waliło jak oszalałe.
Nie pocałował jej.
Dlaczego?
Jakaś mała, skryta część niej miała nad






