Bestia w ludzkiej skórze, która niegdyś była ojcem Simona, właśnie w tej chwili okładała pięściami i kopała bezbronną matkę.
Twarz Rebecci była zalana krwią, jej ciało zwinięte w kłębek na podłodze. Nie miała siły walczyć, wydawała z siebie tylko zduszone jęki kogoś w niewyobrażalnym bólu.
Furia Simona eksplodowała. Rzucił się do przodu, uderzając Landona z całej siły stopą i odrzucając go od matk






