Caitlin trzymała kopertę w dłoniach. Była lekka, ale dla niej wydawała się nieprawdopodobnie ciężka.
Quincy stał cicho w pobliżu, czekając bez słowa.
Po długiej pauzie Caitlin wzięła głęboki oddech, otworzyła kopertę i wyciągnęła raport.
Jej brwi mocno się zmarszczyły, gdy przebiegała wzrokiem po linijkach tekstu. Właśnie wtedy wrócił Sebastian, po pożegnaniu Federico i Magnusa. – I co? Co tam jes






