„Wykluczone!” Na twarzy Sonii odmalowała się dezaprobata, gdy pośpiesznie i stanowczo odmawiała.
Daphne była wyraźnie wstrząśnięta, stojąc z niepokojem za drzwiami saloniku i mocno ściskając klamkę obiema rękami. Było oczywiste, że stawia opór. Musiała więc szybko powstrzymać Charlesa przed wejściem do środka, blokując drzwi, podczas gdy w myślach błagała Sonię, by dała z siebie wszystko i nie poz






