Po drugiej stronie linii Brian zadrżał, słysząc ostrzeżenie Toma. Jego mina spoważniała i skinął głową. „Rozumiem. Proszę się nie martwić, panie Brown. Proszę poinformować prezesa Fullera, że drugi raz się to nie powtórzy”.
Nie był aż tak nierozgarnięty. Niektóre rzeczy robiło się tylko raz; powtarzanie tego samego byłoby kopaniem własnego grobu.
„Dobrze. Jeśli to wszystko, kończę rozmowę” – mrukn






