„Jestem dobrym szefem”. Toby lekko uniósł podbródek z miną pełną samozadowolenia.
Kącik ust Sonii drgnął. „Hej, hej, hej. To był sarkazm. Nie zauważyłeś?”
Wiedziała, że uwielbia wykorzystywać Toma, ale nie spodziewała się, że posunie się tak daleko! To wyglądało tak, jakby Toby w ogóle nie widział w tym nic złego.
„Zauważyłem”. Oparł się o fotel i uśmiechnął lekko. Nie był idiotą, więc jak mógłby






