Stojąc naprzeciwko Toma, Toby odwrócił się i zobaczył go stojącego przed drzwiami z napięciem malującym się na twarzy.
Toby dobrze znał swojego asystenta; przy takim wyrazie twarzy był pewien, że coś jest nie tak i nie może to być błahostka.
— Przepraszam, Harry. Proszę mi wybaczyć — Toby zwrócił się do Harry'ego, który siedział naprzeciwko niego.
Wiedząc, co Toby zamierza powiedzieć, Harry podnió






